Ośrodki Akademickie


Miasto studentów

.

Kraków – pierwsze polskie miasto uniwersyteckie – uważany jest przez wielu za miasto artystów i studentów. I trudno się dziwić, skoro uczy się tutaj prawie co dziesiąty polski student. W mieście aż roi się od żaków (co siódma osoba zagadnięta na ulicy okazuje się studentem). Ci, którym nie udało się wygrać walki o indeks na studia dzienne w państwowych uczelniach, studiują zaocznie, natomiast ci, którzy dysponują nieco grubszymi portfelami skorzystali z oferty uczelni prywatnych. A jest w czym wybierać!

Najstarszą krakowską uczelnią jest Uniwersytet Jagielloński usytuowany w samym centrum miasta. To właśnie tutaj nauki pobierali m.in. Mikołaj Rej, Jan Kochanowski, Andrzej Frycz-Modrzewski, Karol Wojtyła i Tadeusz Boy-Żeleński. Przy ulicy Kanonicznej znajduje się siedziba Papieskiej Akademii Teologicznej. Także w centrum mieszczą się dwie inne uczelnie: Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna im. Ludwika Solskiego i Akademia Sztuk Pięknych im. Jana Matejki. Przy najbardziej ruchliwej ulicy – Mickiewicza mają swą siedzibę: Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica i Akademia Rolnicza im. Hugona Kołłątaja. Jest tu także Akademia Muzyczna, której mury opuścił m.in. Krzysztof Penderecki, Akademia Ekonomiczna, Akademia Wychowania Fizycznego, Wyższa Szkoła Pedagogiczna i Politechnika Krakowska. Wśród uczelni niepublicznych największą popularnością cieszą się Wyższa Szkoła Zarządzania i Bankowości, Profesjonalna Szkoła – Szkoła Wyższa oraz Prywatna Wyższa Szkoła Administracji dr Małgorzaty Jantos.

Krakowskie uczelnie to nie tylko sale wykładowe i pracownie. Obowiązkowym przedmiotem jest wychowanie fizyczne, więc studenci mają do dyspozycji hale sportowe, siłownie, pływalnie. Mogą też brać udział w sekcjach sportowych lub rekreacyjnych. W uczelniach działają też organizacje studenckie i koła naukowe, w których studenci mogą rozwijać różnorodne zainteresowania. Ich działalność skupia się przede wszystkim na organizowaniu sympozjów, odczytów, dyskusji, spotkań z udziałem fachowców reprezentujących określone dziedziny i dyskusji.

Uczelnie posiadają też własne biblioteki a czasem nawet wydawnictwa naukowe. Wiele z nich stale współpracuje z uczelniami zagranicznymi, dzięki czemu studenci mogą wyjeżdżać na stypendia zagraniczne.

Nocą w Krakowie...

Kiedy zapada zmierzch niemal cała studencka brać rzuca się w wir zabawy. Kraków to miasto, w którym można robić wszystko, na co przyjdzie ochota. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Mogą to być koncerty w klubie pod Jaszczurami lub kabaret w Piwnicy pod Baranami. Ci, którzy wolą bardziej edukacyjną rozrywkę mogą wybierać między wystawami w Muzeum Narodowym, Centrum Sztuki Japońskiej Mangga a Galerią Sztuki. Dla tych, którzy kochają taniec, jest Dolce Vita, Wolność FM, Oskar, Kredens, Equinox lub dyskoteka Pod Papugami. Najmodniejsze są jednak puby i piwiarnie w piwnicach, w których można wypić piwo, spotkać się ze znajomymi i poznać wielu ciekawych ludzi, nie tylko tych z uczelni czy akademika, ale także tych, o których piszą gazety: biznesmenów, ludzi showbiznesu. Latem natomiast najbardziej oblegane są ogródki przy pubach – w tych przy Rynku znalezienie miejsca po godzinie 18-tej graniczy niemalże z cudem. Najbardziej znane puby to Free, Fisher, Szuflada, Maska, Kontrast, Podium i Prohibicja – wszystkie w ścisłym centrum miasta.

Studencki żywot

Życie studenta, zwłaszcza w Krakowie, nie jest ani proste, ani tanie. Koszty utrzymania to przeciętnie jakieś 700 zł. Większa część tej kwoty to opłata za miejsce w akademiku i wyżywienie. Do tego dochodzą jeszcze książki, materiały pomocnicze, bilety, przejazdy do domu i rozrywki – piwo, kino, teatr, wejściówka do dyskoteki.

W Krakowie jest ponad 50 domów studenckich, większa część z nich znajduje się w Miasteczku Studenckim AGH. Pokoje są zazwyczaj 2-4 osobowe z „wiecznie” zajętą łazienką i kuchnią na piętrze. Wszelkie niedogodności rekompensują jednak bardzo rozrywkowe współlokatorki lub współlokatorzy, sieć komputerowa podłączona do Internetu i akademickie radio Rak. Niestety liczba miejsc w akademikach jest o wiele mniejsza niż liczba studentów. Dlatego wiele osób musi zdecydować się na kwatery prywatne. A te nie są wcale tanie. Za wynajęcie pokoju właściciele żądają 200 – 400zł. O wiele droższe są mieszkania samodzielne od 600zł za jednopokojowe do 1500zł za trzypokojowe, oczywiście plus opłaty za gaz, prąd, czynsz. Wszystko zależy od standardu mieszkania i lokalizacji. Zdecydowanie najtaniej i bez większych problemów można wynająć mieszkanie w Nowej Hucie i na obrzeżach miasta, najdroższe są te w pobliżu Rynku.

Drugą poważną pozycją w budżecie studenta jest wyżywienie. Ci, którzy niezbyt dobrze opanowali sztukę kulinarną i potrafią przyrządzić tylko jajecznicę na 10 sposobów, a mają akurat to szczęście, że mieszkają w akademiku, zawsze mogą wpaść na obiad do któregoś sąsiada – idąc za zapachem można wybrać to, na co ma się ochotę. Wielu studentów korzysta ze stołówek studenckich finansowanych przez uczelnie, gdzie można zjeść już za 3,50zł lub barków z przekąskami i napojami. Poza tym w Krakowie jest wiele popularnych miejsc, w których można zjeść dobrze i tanio, takich jak chociażby Różowy Słoń.

Nie można narzekać też na brak barów sałatkowych, mlecznych, wegetariańskich, kanapkowych i bufetów gastronomicznych. Dla mniej oszczędnych są wykwintne restauracje np. Ratuszowa, Europejska, Sinus czy znana wszystkim Chimera. A dla tych, którym i to nie wystarcza pozostają fast-foody lub słynne krakowskie obwarzanki z makiem, solą lub sezamem, które można kupić niemal na każdym rogu za jedyne 60 groszy.

Na wszystko jednak potrzebne są pieniądze. Ci, którzy nie chcą być uzależnieni od przekazów od rodziców podejmują pracę dorywczą. Nie jest to proste, po pierwsze ze względu na liczbę ofert, których jest o wiele mniej niż osób poszukujących pracy, a po drugie ze względu na niskie (czasem wręcz żałosne) zarobki. Oferty też nie są zbyt atrakcyjne. Studentom najczęściej proponuje się pracę przy rozdawaniu ulotek, przy promocjach w hipermarketach, można też wybierać między opieką nad dziećmi (lub starszą osobą) a sprzątaniem. Ci nieco silniejsi mogą pomóc przy przeprowadzce. Najczęściej jednak studenci zarabiają udzielając korepetycji lub przepisując testy na komputerze.

Choć wielu krakowskich studentów uważa, że życie tutaj nie jest ani proste, ani tanie, to jednak chyba żaden z nich nie zamieniłby tego miasta na inne. Ma ono swój urok, magiczną siłę, która sprawia, że ten, kto spędzi tutaj chociaż jeden dzień (plus noc oczywiście, bo wtedy Kraków jest najpiękniejszy i nabiera życia) musi tu wrócić.


Edyta Dobosz do góry!





Puls studenta, nr 20: marzec 2000
stat4u